poniedziałek, 11 czerwca 2012

Jak tuńczyk

Podcinam Antkowi grzywkę, siedzi otulony ręcznikiem na wysokim krześle.
- Antek, nie ruszaj się!
- Aaaa... - chowa szyję w ramionach
- Dlaczego się wiercisz?
- Bo boję się ciebie jak tuńczyk!
- Jak tuńczyk? A one się boją?
- Tak, że ktoś je zje! Tak sobie pływają i się boją!
- Ale ja ciebie nie zjem...
- Ale możesz mi uciąć oko!

środa, 30 maja 2012

Czapka

Upał. Gorący żar leje się z nieba. Antek bawi się na podwórku, jego plac zabawy w połowie jest w szczerym słońcu.
- Antek, załóż czapkę!
- Nie, dzięki, ciepło mi.

piątek, 11 maja 2012

Relaks

- Mamo, co teraz będziesz robić?
- Nie najlepiej się czuję, więc położę się na chwilę, odpocznę.
Antek zniża głos i mówi po woli:
- Mamo, to połóż się na łóżku, wyobraź sobie, że jesteś motylkiem i że latasz nad jakąś piękną łąką... To cię zrelaksuje i odpręży.
Za chwilę szybko dodaje:
- A potem pomyśl, że jesteś transformersem, to zmiksuje twoją wyobraźnię!

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

U sąsiadów

Przed domem sąsiadów stoi radiowóz. Zastanawiamy się co się stało a Antek mówi:
- Może tam było jakieś rozbójstwo?

środa, 18 kwietnia 2012

Przed snem

- Antosiu, idź się już umyć
- Mamo, jeszcze chwila...
- Antek, za chwilę to ja już będę spała i nie zdążę przeczytać ci książki na dobranoc
Mija pół godziny, Antek wychodzi z łazienki i woła:
- Mamo, jesteś jeszcze wstana?

Wiosenne porządki

Robimy wiosenne porządki w naszym letnim pokoju. Uwijamy się jak w ukropie wieszając świeżo wyprane verticale, żeby zdążyć przed nocą, co chwilę coś upada, plącze się i idzie nie po naszej myśli. Jesteśmy już dobrze zmęczeni całodzienną pracą.
Antek siedzi przy stole i przygląda nam się ze stoickim spokojem, podpierając małą buzię rękami. Śledzi nas wzrokiem i w końcu przemawia:
- lubię jak tak razem pracujecie, jesteście tacy romantyczni!!

Iskierka

Na wieczorne czytanie spotykamy się u Antka.
Leżę na jego łóżku, on pyta:
- Wygodnie ci kwiatuszku?
- Uhm - mruczę prawie drzemiąc
- A ciepło? Bo jak zgasłaś iskierko, to ja się dla ciebie zapalę i cię ogrzeję...

czwartek, 5 kwietnia 2012

Życie małe i życie duże

Leżymy "przerzuceni" przez łóżko i stykamy się głowami. Taka pozycja sprzyja poważnym rozmowom:
- Mamo...?
- Tak?
- Moje małe życie jest do niczego...
- Dlaczego tak uważasz?
- Bo nie mogę prowadzić samochodu i jeść czekolady, kiedy tylko bym chciał.
- Ale możesz robić masę innych, fantastycznych i przyjemnych rzeczy, których nie mogę np robić już ja, bo nie bardzo mi wypada.
- Tak? Jakich na przykład?
- Na przykład głupio bym się czuła wspinając się na drzewo, a to przecież jest przyjemne.
- No tak, wyglądałabyś dziwnie, zwłaszcza jakbyś wspinała się z moimi kolegami, oni tacy mniejsi...
- No widzisz...
- Czego jeszcze nie możesz robić?
(...)
I tak sobie leżymy i wymieniamy rzeczy, których ja już nie zrobię a on może nadal, aż następuje cisza i Antek mówi:
- Czyli twoje duże życie też jest do niczego...

czwartek, 22 marca 2012

O psach rozmowa

Rozmawiamy o psie, Antek marzy o własnym. Omówiwszy wszelkie obowiązki skupiamy się na przyjemności posiadania zwierzaka, Antek opowiada, co będzie z nim robił, gdzie pójdzie na spacer, jak będzie się z nim bawił itd.
W pewnym momencie sobie przypomina:
- ale jak psy mnie polizują to nie lubię, wolę się całować z dziewczynami.

Pytania

- Mamo, a wiesz jak się mówi po arabsku?
- Yyy... nie wiem...
- To wygugluj.

- Mamo, a ja wiem, dlaczego kobiety dłużej siedzą w łazience...
- Dlaczego?
- Bo wy po sobie sprzatacie!

- Mamo, a co to jest? - pyta Antek wygrzebując z dna kosmetyczki zapomniany przeze mnie kosmetyk
- To korektor.
- Do kobiet?

środa, 29 lutego 2012

Przed pójściem spać

- Antosiu, idź już spać
- Nie mogę! Wiesz, że jestem taki ZABAWLIWY, zupełnie nie czuję CHCENIA spania!
- Antosiu, jutro nie wyśpisz się do szkoły
- Mamo, ale jak ja nie mam SENA? Bez SENA nie ma ŚPIENIA...

poniedziałek, 27 lutego 2012

Art Exhibition


Dnia 23 lutego 2012 roku odbyła się wystawa prac uczniów szkoły Avondale. Wróciłam jako właścicielka tej pracy, autor bardzo bliski memu sercu :)

piątek, 17 lutego 2012

Rękawy od spodni

- Antosiu, ubrałeś się już?
- Nie, bo nie mam spodni
- W szafce masz te z odpinanymi nogawkami, zielone
- Wiem, ale one nie mają rękawów
- Jasne, że nie mają, bo to spodnie
- Ale one nie mają tych dolnych!!

środa, 8 lutego 2012

Szczęśliwy chłopiec od bałaganu :)

- Antosiu, pozbieraj klocki w swoim pokoju, proszę.
- Mamo, nie mogę, one są dekoracją. Jak ktoś wejdzie to od razu zobaczy, że w tym pokoju mieszka szczęśliwy i radosny chłopiec.

czwartek, 2 lutego 2012

Albumy dla Babć i Dziadków


Z okazji Dnia Babci oraz Dnia Dziadka, wspólnie z Antosiem przygotowaliśmy małe niespodzianki dla Dziadków. Wiemy, że te święta były już jakiś czas temu ale dopiero teraz albumy dotarły do rąk obdarowanych.
Albumy są wykonane z tubek po papierze toaletowym, wyboru materiału dokonał Antek, który nie mógł się doczekać, kiedy te szare kawałki tekturki ubierzemy we wzorzysty papier i stworzymy im drugie życie, bardziej przyjemne i kolorowe niż bycie oparciem dla setek listków papieru. Ekologicznie :)

Pozdrawiamy babcie oraz dziadków :)

Typowe pytania sześciolatka

- Mamo, co to jest masa atomowa?

- Mamo, czym jest umieranie? Tylko nie mów mi, że ludzie na zawsze zasypiają, powiedz dlaczego.

- Mamo, jak rozmawiać z dziewczynami? One patrzą, słuchają ale jakby nie słyszą.

Kwiacynt


Antosiowy hiacynt, troskliwie hodowany od listopada na szkolną wystawę kwiatów.

piątek, 27 stycznia 2012

Pies

Idziemy przez miasto, drogą dobrze nam znaną. W pewnym momencie Antek bierze mnie za rękę i przeprowadza przez ulicę. Pytam dlaczego zmieniliśmy stronę a on odpowiada:
- Pamiętasz tego psa, co strasznie się złości jak przechodzimy obok jego podwórka?
- Tak, pamiętam
- Więc przeszedłem, bo nie chcę być dziś znów zaszczekany.

wtorek, 10 stycznia 2012

Chudzinka

Antek stoi przed lusterkiem w samych spodniach. Pręży się, nabiera powietrza i wypina swoje żeberka.
Przegląda się i przegląda, w końcu mówi:
- Mamo, ale ja jestem chudasem!

wtorek, 3 stycznia 2012

Robię dla ciebie kartkę

- Mamo, robię dla ciebie kartkę, bo bardzo mocno cię kocham!
- A dla taty? Przecież jego też kochasz bardzo mocno...
- No tak, ale on czasem bywa dla mnie gorzki....

Poczytasz mi mamo?

Przeczytasz mi mamo jeszcze jedną bajkę? Bo ja uwielbiam twój głos, bo twój głos jest jak trzy serca!

czwartek, 22 grudnia 2011

środa, 21 grudnia 2011

Frywolnie

Czytam, skupiona nad lekturą siedzę w pokoju. Wpada Antek niczym błyskawica i pyta:
- Buziakowałaś mnie dziś dziewczyno? Nie? Dziwię się tobie, czasem zupełnie jesteś nie sobą!

środa, 14 grudnia 2011

Tak samo

W pokoju na podłodze są porozrzucane instrukcje do budowania z klocków, są wszędzie a Antek przebywa w zupełnie innym pokoju. Wołam go i proszę, żeby sprzątnął. On mówi, że to jeszcze potrzebne, że jeszcze nie zbudował, że nie może schować, bo zaraz będzie potrzebował, to jaki jest sens sprzątać, żeby zaraz znów wyciągać itd. Zaczynam się złościć, bo wiem, że wróci do swojego pokoju kończyć to, czym bawił się w momencie, w którym go zawołałam. Zaczynamy dyskutować, on, że nie sprzątnie teraz, ja, że nie chcę widzieć tego bałaganu. Odbijamy "piłeczkę", w końcu ucinam dyskusję i każę natychmiast zrobić porządek, zupełnie nie przekonana o jego woli posprzatania jak skończy budować. Nadąsany składa papierowe książki. Wraca tata. Naprawił jakąś rzecz, po czym zostawił porozkładane narzędzia i sytuacja się powtarza, ja proszę, żeby sprzątnął a on mówi, że jeszcze będzie używał, choć wiem, że niekoniecznie. Patrzy na to wszystko Antek i mówi:
- Witaj w moim świecie, Dad...

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Przejęzyczenia i słowa poprzekręcane

Mamo, widziałaś jak się świecą te kolorowe światełka?? Widziałaś, jak pięknie?? To są prawdziwe CUDEŃSTWA!!


Wołam Antka, nie odzywa się. Chwilę wcześniej mieliśmy małą wymianę zdań, Antek obrażony.
Idę do jego pokoju i pytam, dlaczego się nie odzywa:
- Nie REGAŁUJĘ na ciebie, jeszcze mi złość nie minęła!


Antosiu, Marta dziś poszła do fryzjera, wiesz? Będzie miała nowy kolor włosów.
- A jaki?
- Karmelowy
- Jak JELOŃ??


Zginął klocek, więc go ZASTĘPCZYŁEM tym szarym.


Gdybym mógł to włączyłbym KLIMAZYTACJĘ.




Dobiegłem pierwszy, jestem WYGRYWCĄ!

Loków wspomnienie





Znajduję czasem stare zdjęcia, na których prężą się bujne loki Antka. Zamieszczam, żeby też je kiedyś znalazł, żeby, tak samo jak ja, zatęsknił za nimi.

Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze słowa nie wszystkie miały sens ;)

Mamo, kup mi taki samochód jak z tej reklamy, tylko, że mój musi mieć taki stikest!
- A co to jest "stikest"
- Nie wiesz??? Taki blump!!

Mamo, pomóż...

Wczesny poranek. Zupełnie zaspany Antek próbuje założyć spodnie, męczy się strasznie, bo jedna nogawka nie jest przekręcona na prawą stronę. Wciska nogę na różne sposoby ale nic z tego. Siada zrezygnowany na podłodze i mówi:
- Mamo, pomóż mi w moim życiu...

środa, 16 listopada 2011

Antosiowa oczywista oczywistość

Dziecko odeszło od stołu, z najedzonym brzuszkiem, pogłaskało się i powiedziało:
"pełny brzuszek to duży brzuszek, a duży brzuszek to więcej mnie" :)

czwartek, 3 listopada 2011

Dziewczyny

Antek wygląda przez okno i pyta czy może wyjść na podwórko do dzieci.
Patrzę ale widzę, że nie ma już jego kolegów, bawią się tylko dziewczynki.
- Antek ale tam są same dziewczyny, a ty lubisz dziewczyny? - pytam podejrzliwie, bo to taki wiek, kiedy chłopaki twardo trzymają się z chłopakami a dziewczyny z dziewczynami.
- Lubię, a co? - odpowiedział zmieszany
Widząc jego zawstydzenie podpytuję sprytnie:
- A jest taka, którą lubisz bardziej? Może ty już masz swoją dziewczynę?
Spąsowiał i uciekł do swojego pokoju, za chwilę słyszę:
- Mamo, to co? Mogę iść do żony???

Skarby natury

Szukając czegoś w Antosiowym pokoju odkrywam spore skupisko patyczków i kamyczków, skrzętnie schowane za książkami.
- Antosiu, co to jest?
- hmm.... moja kolekcja mamo... - odpowiada zmieszany
- Zbierasz patyki??
Rzochmurza się błyskawicznie czując, że zrozumiałam co to znaczy "kolekcjonować" i odpowiada ochoczo i z zapałem:
- Tak! Ten na przykład to jest kopacz! Najnowsza generacja! A ten kamyk to taki kamyk po prostu, mówię na niego Zdzisio.

czwartek, 13 października 2011

Czerwony Kapturek

Wieczór, czytamy przed snem bajki. Akurat "Czerwonego Kapturka".
- Mamo, niedawno w szkole pani nam czytała podobną bajkę i w telewizji też widziałem taką historię i wiesz co? Ona chyba jest na faktach!

czwartek, 8 września 2011

Ostatnie dni Antosiowych wakacji




Pierścionek

- Mamo, jak będę duży to kupię ci pierścionek!
- Tak? A z jakiej okazji?
- Z okazji kochania, przecież jak się kocha kobietę to daje się jej pierścionek.
- Hmm... A dlaczego dopiero jak będziesz duży?
- Bo teraz nie mam pieniędzy i kocham cię na biednie.

czwartek, 18 sierpnia 2011

Obiad

Stawiam przed nim talerz z obiadem, wiem, że to nie jest jego ulubiony i slyszę:
- Zmarnowałaś mi dziś życie!

poniedziałek, 11 lipca 2011

Jak koń

(dzwoni moja mama przez skypa, rozmawia z Antkiem, przyszłam i się witam)
- Asia, a co ty masz taki dziwny głos?
- mam coś z krtanią, teraz to i tak jest nieźle
Antek się wtrąca:
-babcia, nie wiesz jak mama mówiła rano! wiesz jak?
- no jak?
- jak koń!
- dlaczego jak koń?
-bo konie przecież nie mówią i mama też nie mówiła.

wtorek, 7 czerwca 2011

Porada dla chorego

Wujkowi, który się rozchorował Antek poradził tak:
"śpienie pomaga na zdrowienie"

Niedzielne śniadanie

Na niedzielne śniadanie były francuskie grzanki. A żeby grzanki nie wyglądały smutno to na wierzchu każdej z nich położyłam śliwkę skarmelizowaną osobiście.
Wręczam małemu talerz z grzanką, na wierzchu której błyszczy się połówka śliwki. Spojrzał i błyskawicznie ocenił:
- buraka nie zjem, ale ten sosik do okoła wypiję na pewno!

piątek, 20 maja 2011

Głowa

Wracamy ze szkoły.
- Co dziś się działo, co robiłeś?
- Nic ci nie powiem, głowa mi zgasła.

wtorek, 17 maja 2011

Zielone jagody

- Patrz, jakie śliczne, w lesie znaleźliśmy! - mówi Antek z dumą i wyciąga garść pełną zielonych jagód, których wcześniej na oczy nie widziałam
Zdębiałam i mówię (ze strachem, myśląc o poważnym zatruciu pokarmowym):
- Mam nadzieję, że tego nie jedliście!!
- A skąd, mamo!! - uspokaja mnie Antek (uffff)
- wiesz, jakie one są kwaśne??!!! (aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!)

wtorek, 3 maja 2011

Obserwacja

Antek w łazience, patrzy w lustro na swoje wyszczerzone zęby:
- mamo, to niewiarygodne, one rosną prosto z głowy!!!

piątek, 1 kwietnia 2011

Poliglota

- Antek, umyj zęby
- Miauuu....
- Antek, umyj zęby, bo zaraz wychodzimy!
- Miauuu, miauuu...
Zaczynam tracić cierpliwość i to dość zauważalnie, wtedy Antek, ze stoickim spokojem mówi:
- to po kociemu, trzeba znać takie języki!

Na logikę

- Mamo, w szkole robiliśmy laurki na dzień mamy! Do tego poproszę tatę o pudełko czekoladek z serca i kwiaty.
- Dziękuję kochanie, podzielę się z tobą czekoladkami, bo to taki dzień mamy ale i dzieci, jakbym ciebie nie miała to nie byłabym mamą.
- A taty?
- Taty chyba nie...
- Mamo, ale jakby nie było taty to ty nie byłabyś mamą.